środa, 8 marca 2017

Atut kobiecości

Wyobraźmy sobie przez chwilę klub sportowy, do którego zgłosiło się dwóch adeptów kultury fizycznej: pierwszy z nich to rosły mężczyzna, "chłop jak dąb", drugi to chucherko - musi nosić kamienie w kieszeniach, aby nie porwał go wiatr. Trener owego klubu postanawia, że jednego z mężyzn odchudzi, drugiego podtuczy, i obaj będą grali w siatkówkę. Jakie szanse będzie miała drużyna? Mizerne.

Mężczyźni ci udali się więc do innego klubu. Tamtejszy trener wykazał się większą roztropnością. Potężnemu mężczyźnie poradził uprawianie zapasów, zaś drobnemu skoki narciarskie. Czyż przed zawodnikami tymi nie zarysowały się większe możliwości rozwoju i realne widoki na sukces?

Dobry trener, nauczyciel, czy choćby szef w pracy, to nie taki, który na siłę, wbrew prawom natury chce zmusić wszystkich bez wyjątku do rozwoju w jakimś jednym, narzuconym odgórnie obszarze. Dobry opiekun to taki, który umie dostrzec w swoim podopiecznym potencjał i predyspozycje, i wskaże mu właściwy kierunek rozwoju - taki, w którym rozwinie skrzydła, wykorzystując w pełni swoje możliwości.

Bóg stwarzając człowieka, opowiedział się za różnorodnością, to znaczy stworzył człowieka jako mężczyznę oraz kobietę:

I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich. (Rodzaju 1, 27)

Zgodnie z postanowieniem Boga, które obowiązuje nieprzerwanie od samego początku istnienia ludzkości, kobieta i mężczyzna co do godności są sobie równi:

Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta. (Rodzaju 2, 21-23)

Dowodem na równość kobiet i mężczyzn jest to, że kobieta została stworzona z fragmentu ciała mężczyzny. W źródłach historycznych czytamy, że kiedy jeden król chciał okazać szacunek drugiemu królowi, wówczas zwracał się do niego słowami: "Ty jesteś kością z moich kości i ciałem z mojego ciała". Jedność ciała była wówczas symbolem równości. Stwarzając kobietę z mężczyzny Bóg uzmysławia nam, że kobieta jest w oczach Bożych tak samo ważna jak mężczyzna.

Myśl tę rozwija także Apostoł Paweł w jednym ze swoich listów:

Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. (Galacjan 3, 28)

Bóg stwarzając człowieka jako mężczyznę i kobietę, stworzył ich równymi sobie - to fakt. Jednocześnie zarówno w mężczyznę jak i w kobietę włożył pewien potencjał, obdarował zestawem cech oraz predyspozycji, których zespół nazywamy kobiecością oraz męskością. Bóg roztropnie zadbał też o to, aby człowiek nie próbował tego potencjału ograniczać. Zabronił więc człowiekowi upodabniania się do płci przeciwnej, tak w wymiarze fizycznym, jak i emocjonalnym i społecznym.

Na przykład jedno z przykazań Bożych poleca ludziom, aby strój kobiet i mężczyzn wyraźnie się różnił:

Kobieta nie będzie nosiła ubioru męskiego, a mężczyzna nie ubierze szaty kobiecej, gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni. (Powtórzonego Prawa 22, 5)

Apostoł Paweł przypomina natomiast, aby kobiecość i męskość były wyrażane nawet poprzez fryzurę:

Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przyniosi to wstyd, a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? (1 Koryntian 11, 14-15)

Jak widzimy, propozycją Boga dla ludzkości jest różnorodność z jednej strony i rozwód cech osobowych zaszczepionych w naturze ludzkiej w formie zalążkowej.

Współczesne społeczeństwa w swoim buncie przeciwko Prawu Bożemu, starają się zburzyć naturalny porządek świata i wprowadzić na jego miejsce zasady stojące w jawnej opozycji do woli Boga. Przykładem są różnorakie eksperymenty społeczne, zmierzające do ujednolicenia mężczyzn i kobiet, zarówno w sferze wyglądu, jak i psychiki i przyjętych ról społecznych.

Przykładem próby ujednolicenia wyglądu kobiet i mężczyzn są niektóre programy edukacyjne forsowane w szkołach, głównie na zachodzie Europy. W ramach zajęć edukacyjnych nakazuje się chłopcom i dziewczętom zakładać jednolite uniformy lub wręcz stroje przeciwnej płci. W sferze emocjonalnej niszczy się poczucie bezpieczeństwa kobiet, promując wygodne dla mężczyzn traktujących kobiety przedmiotowo modele życia społecznego, np. konkubinat. W sferze społecznej narzuca się kobietom system wartości, w którym gloryfikuje świat mężczyzn, poprzez namalowanie go w atrakcyjniejszych od kobiecych barwach. Na tym obrazie nie mającym nic wspólnego z rzeczywistością macierzyństwo jest na ten przykład wyrazem braku życiowych ambicji.

Biblia jednoznacznie odrzuca wszystkie złowrogie człowiekowi ideologie, obnażając ich prawdziwe intencje. Jeśli więc chcemy odnieść w życiu sukces według Bożej miary, musimy też do niego dążyć według Bożych zasad.

Odpowiedzialność w tym względzie niesiemy jednak nie tylko za siebie, ale również za płeć przeciwną. Mężczyźni są zobowiązani wytworzyć wokół siebie przestrzeń, w której kobiety będą mogły realizować się i rozwijać w swej kobiecości. I przeciwnie, kobiety mają obowiązek postępować tak, aby mężczyźni mogli dobyć ze skarbca swojego charakteru najlepsze cechy. Tylko w takich rodzinach, społeczeństwach i wspólnotach chrześcijańskich, gdzie pielęgnuje się i rozwija kobiecość i męskość w pełnej krasie, można liczyć na harmonijny rozwój obu części ludzkości.

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet:
www.biblijna.org