niedziela, 19 lutego 2017

Największy przesąd ludzkości

Pytanie: Jak dobry muszę być, aby dostąpić zbawienia? 

Czy znasz kogoś, kto wierzy w przesądy? Na pewno tak. Przesąd to mocno zakorzenione, lecz całkowicie błędne przekonanie. Przykładów można by mnożyć bez końca… Są ludzie, którzy wierzą, że czarny kot przebiegający przez jezdnię, przynosi pecha. Ja sam spotykam zaś ludzi, którzy nie skosztują banana, dopóki nie oderwą jego czubka – wierzą bowiem, że w końcach banana mogą gnieździć  się pająki, pasożyty lub groźne bakterie. Stosunkowo często spotykamy też przesądy o charakterze religijnym. Na przykład powszechnie uważa się, że w rajskim Edenie Ewa, podkuszona przez diabła, zerwała z drzewa jabłko, a następnie poczęstowała nim Adama. Pismo Święte jednak nie mówi w tym ani w żadnym innym miejscu o jabłku, a jedynie o owocu, nie precyzując jego gatunku.

 
Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, który z przesądów jest najpowszechniejszy, najtrudniejszy do wyplenienia oraz najmniej poparty przez jakikolwiek materiał dowodowy? W jaką rzecz miliony ludzi było gotowych uwierzyć zupełnie bezrefleksyjnie, nie pytając o jakąkolwiek podstawę usprawiedliwiającą ich przekonanie? Być może będziesz mocno zaskoczony, lecz najpowszechniejszym przesądem wyznawanym przez ludzkość jest to, że dobrzy idą do nieba, a źli do piekła. Zaskoczony?
 

Zazwyczaj powyższy pogląd realizuje się w naszej wyobraźni poprzez obraz sądu, w czasie którego Bóg kładzie na jednej szali nasze dobre uczynki, na drugiej zaś szali złe postępki. W zależności od tego, która szala przeważy, człowiek zostaje zbawiony lub potępiony. Dlatego też miliony ludzi na całym świecie zadaje sobie to samo pytanie: czy jestem wystarczająco dobry, aby pójść do nieba. Niektórzy, nie mając pewności co do ostatecznego rozstrzygnięcia sądu Bożego,  próbują ukoić swój niepokój nadzieją na swego rodzaju boczne wejście do raju, nazywając ją czyśćcem. Gdyby się bowiem okazało, że liczba złych uczynków nie jest aż tak przytłaczająca, aby trafić wprost do piekła, zaś liczba dobrych uczynków nie wystarczająca, aby trafić do nieba, być może okaże się, że jest jakaś droga pośrednia, odpowiednik baraży w świecie sportu, który umożliwi owym „średniakom” załapać się w ostateczności na niebo. Czy tak jest jednak w rzeczywistości?

Jeśli tylko zadasz sobie odrobinę trudu, aby sprawdzić, co na ten temat twierdzi Pismo Święte, szybko przekonasz się, że ani jeden człowiek na ziemi nie zostanie zbawiony z uwagi na to, że jego dobre uczynki przeważyły złe. Oto, co pisze na ten temat Apostoł Jakub:

(10) Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego. (11) Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu. (Jakuba 2, 10-11)

 Proszę przeczytaj powyższy fragment ponownie i postaraj sobie zdać sprawę ze znaczenia tych słów w całej ich rozciągłości. Czyż ich wydźwięk nie jest przerażający dla każdego człowieka, który pragnie więzi z Bogiem? Czyż surowość tych słów nie odbiera nawet bardzo przyzwoitym ludziom resztek nadziei na wieczność ze Stwórcą? Wszak jest tu napisane czarno na białym, że każdy kto zachowa przez całe swoje życie wszystkie Boże przykazania, lecz raz jeden w życiu zdarzy mu się zgrzeszyć, winien jest wszystkiego!

Możemy sobie wyobrazić gracza, który w teleturnieju odpowiada na wszystkie pytania bezbłędnie, lecz w samym finale myli się w odpowiedzi i nie otrzymuje żadnej nagrody, gdyż regulamin turnieju nie przewiduje dla przegranych nawet nagrody pocieszenia. Być może wyda Ci się, drogi przyjacielu, to wyjątkową niesprawiedliwością, że człowiek o ogromnej wiedzy nie otrzyma nagrody tylko dlatego, że uchybił w jednym, ostatnim pytaniu, lecz bez względu na rozgoryczenie oraz subiektywne poczucie niesprawiedliwości, przegrany będzie musiał pogodzić się z goryczą porażki – takie bowiem były reguły gry.

W kwestii zbawienia człowieka reguły gry zostały ustalone przez Boga i objawione ludziom na kartach Pisma Świętego. Zgodnie z tymi regułami Bóg domaga się od człowieka absolutnej świętości we wszystkim:

(16) ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty. (1 Piotra 1, 16b)

 Tak, tak, oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że jeśli popełniłeś chociaż by jeden grzech w swoim życiu, Bóg skaże Cię na wieczne potępienie. Sąd Ostateczny dokona się bowiem nie według Twojego poczucia sprawiedliwości, lecz według Bożych zasad świętości. Napisane jest bowiem:


Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym,

stanie się winnym wszystkiego.

oraz

Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty.

 A zatem zadajmy sobie pytanie, czy z związku z tym, co już zostało powiedziane, ktokolwiek może liczyć na zbawienia. Odpowiedź na to pytanie również zawarta jest w Biblii. Spójrzmy na słowa wypowiedziane przez Apostoła Pawła:

(23) […] wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej. (Rzymian 3, 23)

 Być może jesteś przyzwoitym człowiekiem. Być może zdarzyło Ci się przeznaczać od czasu do czasu jakąś sumę pieniędzy na cele dobroczynne. Być może słyniesz z życzliwości wobec innych ludzi i być może wielu chętnie zwraca się do Ciebie o pomoc, wiedząc, że nigdy nie odmawiasz. Być może wśród swoich sąsiadów uchodzisz za porządnego człowieka. Być może żyjesz w przekonaniu, że Bóg nie ma Ci nic do zarzucenia. Jeśli tak, wiedz, że Twoje myśli, to nie myśli Boga (Izajasza 55, 8), i że Boże kryteria świętości i sprawiedliwości, to nie Twoje wyobrażenia o nich.

Skoro tak się sprawy mają, jakże ktoś może mieć jeszcze nadzieję na zbawienie? Po co chodzić do kościoła, po co odmawiać sobie uciech, skoro i tak wszystko zaprzepaszczone? Jedzmy, pijmy i swawolmy, bo i tak rychło pomrzemy i zostaniemy wrzuceni w piekielną otchłań! Nic bardziej mylnego.

Przede wszystkim przyjrzyjmy się zadziwiającym słowom Apostoła Pawła:

(10) Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. (Galatów 3, 10)

i nieco dalej pisze:

(11) A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie. (Galatów 3, 11)

 Zakon to Boże przykazania. Apostoł Paweł wyjaśnia nam w przenikających do szpiku kostnego słowach najpierw, że każdy kto polega na swoich dobrych uczynkach w kwestii zbawienia, jest przeklęty, ponieważ:

Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu.

A zaraz potem upewnia nas, że nikt dzięki posłuszeństwu przykazaniom nie zostanie usprawiedliwiony przed Bogiem, dodając znamienne „to rzecz oczywista”.

Apostoł Paweł wyjawia nam przy tym wielką tajemnicę, której rozwinięcie stanowi treść Nowego Testamentu. Skoro bowiem żaden człowiek na świecie nie może dostąpić zbawienia ze względu na przewagę swoich dobrych uczynków, to w jaki sposób można mieć choć by cień nadziei na niebo? Odpowiedź jest prosta: jedynym kryterium, które zostanie wzięte przez Boga pod uwagę przy rozstrzyganiu kwestii zbawienia lub potępienia, będzie Twoja osobista wiara:
 
Sprawiedliwy z wiary żyć będzie.
 
Takie zaś sprawy jak liczba dobrych i złych uczynków popełnionych w czasie życia, rozmiar dobroczynności wyświadczonej innym ludziom i inne zacne postępki, zostaną z całą pewnością przez Boga pominięte jako nieistotne. Gdyby Bowiem Bóg miał sądzić ludzi według ich uczynków, nie ostałby się na Sądzie Ostatecznym ani jeden człowiek. Wszyscy bez wyjątku przepadlibyśmy w czeluściach otchłani jako zasługujący na śmierć grzesznicy.

Co więcej przypominanie Bogu o naszych dobrych czynach nie tylko w niczym nam nie pomoże, ale wręcz zaszkodzi. Apostoł Paweł ostrzegł nas bowiem:

Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem.
 
Drogi przyjacielu, jeśli pragniesz żyć w wieczności ze swoim Stwórcą, już dziś porzuć błędne przekonania odnośnie zbawienia. Wyznaj przed Bogiem, że jesteś grzesznikiem i uświadom sobie z całą wyrazistością, że nie spełniasz Bożych kryteriów świętości, aby dostąpić zbawienia na podstawie swoich uczynków. Przyjmij do wiadomości, że z powodu swoich grzechów znajdujesz się pod przekleństwem i oczekuje na Ciebie straszna kara przygotowana przez Boga. Aż wreszcie trzymaj się kurczowo tej prawdy: jedyną nadzieją, jaka nam pozostała, jest wiara:
 
(16) wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek. (Galatów 2, 16)
 
Czy teraz jasne?

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet:
www.biblijna.org 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz