wtorek, 1 listopada 2016

Co oznaczają słowa "Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec"? (Jana 6, 44)

Asia pyta: "Co oznaczają słowa "Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym." Czy to znaczy, że Ojciec "pociąga" człowieka, przemawiając przez Jezusa i tylko wtedy, kiedy Ojciec przekona człowieka- ten może przyjść do Jezusa, Jego Syna?"

Słowa, o które pytasz są zapisane w Ewangelii według Jana:

(35) Odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie. (36) Lecz powiedziałem wam: Nie wierzycie, chociaż widzieliście mnie. (37) Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz; (38) zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał. (39) A to jest wola tego, który mnie posłał, abym z tego wszystkiego, co mi dał, nic nie stracił, lecz wskrzesił to w dniu ostatecznym. (40) A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym. (41) Wtedy Żydzi szemrali przeciwko niemu, iż powiedział: Ja jestem chlebem, który zstąpił z nieba. (42) I mówili: Czy to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakże więc teraz może mówić: Z nieba zstąpiłem? (43) Wtedy Jezus odpowiedział i rzekł im: Nie szemrajcie między sobą! (44) Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. (Jana 6, 35-44)

Aby dokładnie zrozumieć wypowiedź Pana Jezusa, przyjrzyjmy się sytuacji, po której słowa, o które pytasz, padły. Oto Pan Jezus głosi Dobrą Nowinę o sobie samym, a zarazem ubolewa z powodu niewiary słuchaczy. Mówi bowiem: "Nie wierzycie, chociaż widzieliście mnie." Mało tego, zbawienne słowa Pana Jezusa prowokują słuchaczy do jawnego wyrazu niezadowolenia. Pismo powiada bowiem, że "Żydzi szemrali przeciwko niemu". Słuchacze mając przed sobą Boga Żywego, zdają się kompletnie tego nie zauważać, co potwierdzają ich słowa: "I mówili: Czy to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakże więc teraz może mówić: Z nieba zstąpiłem?" I to właśnie w tym kontekście Jezus objaśnia całą tę sytuację, a zarazem powód niewiary ludzi: "Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec."

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ludzie są głusi na głos Boga i wzbraniają się, aby przyjąć słowa Ewangelii za prawdę? Dlaczego serce ludzkie jest tak zatwardziałe i nieczułe na wezwanie zbawcy? Odpowiedź jest jedna: stan człowieka spowodowany grzechem.

I w tym momencie musimy sięgnąć do innej księgi, mianowicie do Listu do Rzymian. W rozdziałach 1-3 tego Listu Apostoł Paweł szczegółowo opisuje stan człowieka, które jeszcze nie odrodziła łaska Boża. Czytamy w tym Liście przede wszystkim, że natura każdego bez wyjątku człowieka została skażona grzechem:

(10) jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego, (11) nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; (12) wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego. (13) Grobem otwartym jest ich gardło, językami swoimi knują zdradę, jad żmij pod ich wargami; (14) usta ich są pełne przekleństwa i gorzkości; (15) nogi ich są skore do rozlewu krwi, (16) spustoszenie i nędza na ich drogach, (17) a drogi pokoju nie poznali. (18) Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami. (Rzymian 3, 10-17)

Tak straszny stan, w jakim znalazła się ludzkość, nie może zostać bez odpowiedzi Boga. Tą odpowiedzią jest gniew i zerwanie więzi:

(18) Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. (Rzymian 1, 18)

Zgodnie z powyższym Słowem Bożym, człowiek skażony grzechem nie szuka Boga, stał się nieużyteczny. Dlatego źródłem ratunku dla człowieka jest Bóg, a nie on sam. Zbawienie człowieka można przyrównać zatem do akcji ratunkowej osoby tonącej, wycieńczonej, wydającej ostatnie tchnienie zanim zacznie opadać na dno - bez interwencji z zewnątrz nie zdoła ocalić swojego życia. Podobnie grzesznik: jakże może znaleźć Boga, gdy Go nie szuka. Dlatego mówimy, że autorem naszego zbawienia jest Bóg. To nie myśmy Go znaleźli, lecz to On przyszedł do nas i wlał w nasze serca wiarę.

Wiara jest darem Bożym a zbawienie Jego dziełem. Musi być tak, gdyż człowiek w swoim stanie naturalnym, nurza się w grzechu, jest zaślepiony przez ten grzech i nie szuka prawdy ani Boga.

Słowa Pana Jezusa, o które pytasz, mają za zadanie uzmysłowić nam tę prawdę ponownie. Pamiętaj zatem, że to, że interesujesz się wiarą oraz czytasz Słowo Boże, wynika z miłosierdzia, jakie okazał Ci Bóg, nie zaś z Twoich osobistych predyspozycji.

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org