środa, 8 marca 2017

Atut kobiecości

Wyobraźmy sobie przez chwilę klub sportowy, do którego zgłosiło się dwóch adeptów kultury fizycznej: pierwszy z nich to rosły mężczyzna, "chłop jak dąb", drugi to chucherko - musi nosić kamienie w kieszeniach, aby nie porwał go wiatr. Trener owego klubu postanawia, że jednego z mężyzn odchudzi, drugiego podtuczy, i obaj będą grali w siatkówkę. Jakie szanse będzie miała drużyna? Mizerne.

Mężczyźni ci udali się więc do innego klubu. Tamtejszy trener wykazał się większą roztropnością. Potężnemu mężczyźnie poradził uprawianie zapasów, zaś drobnemu skoki narciarskie. Czyż przed zawodnikami tymi nie zarysowały się większe możliwości rozwoju i realne widoki na sukces?

Dobry trener, nauczyciel, czy choćby szef w pracy, to nie taki, który na siłę, wbrew prawom natury chce zmusić wszystkich bez wyjątku do rozwoju w jakimś jednym, narzuconym odgórnie obszarze. Dobry opiekun to taki, który umie dostrzec w swoim podopiecznym potencjał i predyspozycje, i wskaże mu właściwy kierunek rozwoju - taki, w którym rozwinie skrzydła, wykorzystując w pełni swoje możliwości.

Bóg stwarzając człowieka, opowiedział się za różnorodnością, to znaczy stworzył człowieka jako mężczyznę oraz kobietę:

I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich. (Rodzaju 1, 27)

Zgodnie z postanowieniem Boga, które obowiązuje nieprzerwanie od samego początku istnienia ludzkości, kobieta i mężczyzna co do godności są sobie równi:

Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta. (Rodzaju 2, 21-23)

Dowodem na równość kobiet i mężczyzn jest to, że kobieta została stworzona z fragmentu ciała mężczyzny. W źródłach historycznych czytamy, że kiedy jeden król chciał okazać szacunek drugiemu królowi, wówczas zwracał się do niego słowami: "Ty jesteś kością z moich kości i ciałem z mojego ciała". Jedność ciała była wówczas symbolem równości. Stwarzając kobietę z mężczyzny Bóg uzmysławia nam, że kobieta jest w oczach Bożych tak samo ważna jak mężczyzna.

Myśl tę rozwija także Apostoł Paweł w jednym ze swoich listów:

Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. (Galacjan 3, 28)

Bóg stwarzając człowieka jako mężczyznę i kobietę, stworzył ich równymi sobie - to fakt. Jednocześnie zarówno w mężczyznę jak i w kobietę włożył pewien potencjał, obdarował zestawem cech oraz predyspozycji, których zespół nazywamy kobiecością oraz męskością. Bóg roztropnie zadbał też o to, aby człowiek nie próbował tego potencjału ograniczać. Zabronił więc człowiekowi upodabniania się do płci przeciwnej, tak w wymiarze fizycznym, jak i emocjonalnym i społecznym.

Na przykład jedno z przykazań Bożych poleca ludziom, aby strój kobiet i mężczyzn wyraźnie się różnił:

Kobieta nie będzie nosiła ubioru męskiego, a mężczyzna nie ubierze szaty kobiecej, gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni. (Powtórzonego Prawa 22, 5)

Apostoł Paweł przypomina natomiast, aby kobiecość i męskość były wyrażane nawet poprzez fryzurę:

Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przyniosi to wstyd, a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? (1 Koryntian 11, 14-15)

Jak widzimy, propozycją Boga dla ludzkości jest różnorodność z jednej strony i rozwód cech osobowych zaszczepionych w naturze ludzkiej w formie zalążkowej.

Współczesne społeczeństwa w swoim buncie przeciwko Prawu Bożemu, starają się zburzyć naturalny porządek świata i wprowadzić na jego miejsce zasady stojące w jawnej opozycji do woli Boga. Przykładem są różnorakie eksperymenty społeczne, zmierzające do ujednolicenia mężczyzn i kobiet, zarówno w sferze wyglądu, jak i psychiki i przyjętych ról społecznych.

Przykładem próby ujednolicenia wyglądu kobiet i mężczyzn są niektóre programy edukacyjne forsowane w szkołach, głównie na zachodzie Europy. W ramach zajęć edukacyjnych nakazuje się chłopcom i dziewczętom zakładać jednolite uniformy lub wręcz stroje przeciwnej płci. W sferze emocjonalnej niszczy się poczucie bezpieczeństwa kobiet, promując wygodne dla mężczyzn traktujących kobiety przedmiotowo modele życia społecznego, np. konkubinat. W sferze społecznej narzuca się kobietom system wartości, w którym gloryfikuje świat mężczyzn, poprzez namalowanie go w atrakcyjniejszych od kobiecych barwach. Na tym obrazie nie mającym nic wspólnego z rzeczywistością macierzyństwo jest na ten przykład wyrazem braku życiowych ambicji.

Biblia jednoznacznie odrzuca wszystkie złowrogie człowiekowi ideologie, obnażając ich prawdziwe intencje. Jeśli więc chcemy odnieść w życiu sukces według Bożej miary, musimy też do niego dążyć według Bożych zasad.

Odpowiedzialność w tym względzie niesiemy jednak nie tylko za siebie, ale również za płeć przeciwną. Mężczyźni są zobowiązani wytworzyć wokół siebie przestrzeń, w której kobiety będą mogły realizować się i rozwijać w swej kobiecości. I przeciwnie, kobiety mają obowiązek postępować tak, aby mężczyźni mogli dobyć ze skarbca swojego charakteru najlepsze cechy. Tylko w takich rodzinach, społeczeństwach i wspólnotach chrześcijańskich, gdzie pielęgnuje się i rozwija kobiecość i męskość w pełnej krasie, można liczyć na harmonijny rozwój obu części ludzkości.

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet:
www.j1213.org 

niedziela, 19 lutego 2017

Największy przesąd ludzkości

Pytanie: Jak dobry muszę być, aby dostąpić zbawienia? 

Czy znasz kogoś, kto wierzy w przesądy? Na pewno tak. Przesąd to mocno zakorzenione, lecz całkowicie błędne przekonanie. Przykładów można by mnożyć bez końca… Są ludzie, którzy wierzą, że czarny kot przebiegający przez jezdnię, przynosi pecha. Ja sam spotykam zaś ludzi, którzy nie skosztują banana, dopóki nie oderwą jego czubka – wierzą bowiem, że w końcach banana mogą gnieździć  się pająki, pasożyty lub groźne bakterie. Stosunkowo często spotykamy też przesądy o charakterze religijnym. Na przykład powszechnie uważa się, że w rajskim Edenie Ewa, podkuszona przez diabła, zerwała z drzewa jabłko, a następnie poczęstowała nim Adama. Pismo Święte jednak nie mówi w tym ani w żadnym innym miejscu o jabłku, a jedynie o owocu, nie precyzując jego gatunku.

Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, który z przesądów jest najpowszechniejszy, najtrudniejszy do wyplenienia oraz najmniej poparty przez jakikolwiek materiał dowodowy? W jaką rzecz miliony ludzi było gotowych uwierzyć zupełnie bezrefleksyjnie, nie pytając o jakąkolwiek podstawę usprawiedliwiającą ich przekonanie? Być może będziesz mocno zaskoczony, lecz najpowszechniejszym przesądem wyznawanym przez ludzkość jest to, że dobrzy idą do nieba, a źli do piekła. Zaskoczony?

Zazwyczaj powyższy pogląd realizuje się w naszej wyobraźni poprzez obraz sądu, w czasie którego Bóg kładzie na jednej szali nasze dobre uczynki, na drugiej zaś szali złe postępki. W zależności od tego, która szala przeważy, człowiek zostaje zbawiony lub potępiony. Dlatego też miliony ludzi na całym świecie zadaje sobie to samo pytanie: czy jestem wystarczająco dobry, aby pójść do nieba. Niektórzy, nie mając pewności co do ostatecznego rozstrzygnięcia sądu Bożego,  próbują ukoić swój niepokój nadzieją na swego rodzaju boczne wejście do raju, nazywając ją czyśćcem. Gdyby się bowiem okazało, że liczba złych uczynków nie jest aż tak przytłaczająca, aby trafić wprost do piekła, zaś liczba dobrych uczynków nie wystarczająca, aby trafić do nieba, być może okaże się, że jest jakaś droga pośrednia, odpowiednik baraży w świecie sportu, który umożliwi owym „średniakom” załapać się w ostateczności na niebo. Czy tak jest jednak w rzeczywistości?

Jeśli tylko zadasz sobie odrobinę trudu, aby sprawdzić, co na ten temat twierdzi Pismo Święte, szybko przekonasz się, że ani jeden człowiek na ziemi nie zostanie zbawiony z uwagi na to, że jego dobre uczynki przeważyły złe. Oto, co pisze na ten temat Apostoł Jakub:

(10) Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego. (11) Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu. (Jakuba 2, 10-11)

 Proszę przeczytaj powyższy fragment ponownie i postaraj sobie zdać sprawę ze znaczenia tych słów w całej ich rozciągłości. Czyż ich wydźwięk nie jest przerażający dla każdego człowieka, który pragnie więzi z Bogiem? Czyż surowość tych słów nie odbiera nawet bardzo przyzwoitym ludziom resztek nadziei na wieczność ze Stwórcą? Wszak jest tu napisane czarno na białym, że każdy kto zachowa przez całe swoje życie wszystkie Boże przykazania, lecz raz jeden w życiu zdarzy mu się zgrzeszyć, winien jest wszystkiego!

Możemy sobie wyobrazić gracza, który w teleturnieju odpowiada na wszystkie pytania bezbłędnie, lecz w samym finale myli się w odpowiedzi i nie otrzymuje żadnej nagrody, gdyż regulamin turnieju nie przewiduje dla przegranych nawet nagrody pocieszenia. Być może wyda Ci się, drogi przyjacielu, to wyjątkową niesprawiedliwością, że człowiek o ogromnej wiedzy nie otrzyma nagrody tylko dlatego, że uchybił w jednym, ostatnim pytaniu, lecz bez względu na rozgoryczenie oraz subiektywne poczucie niesprawiedliwości, przegrany będzie musiał pogodzić się z goryczą porażki – takie bowiem były reguły gry.

W kwestii zbawienia człowieka reguły gry zostały ustalone przez Boga i objawione ludziom na kartach Pisma Świętego. Zgodnie z tymi regułami Bóg domaga się od człowieka absolutnej świętości we wszystkim:

(16) ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty. (1 Piotra 1, 16b)

 Tak, tak, oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że jeśli popełniłeś chociaż by jeden grzech w swoim życiu, Bóg skaże Cię na wieczne potępienie. Sąd Ostateczny dokona się bowiem nie według Twojego poczucia sprawiedliwości, lecz według Bożych zasad świętości. Napisane jest bowiem:


Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym,

stanie się winnym wszystkiego.

oraz

Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty.

 A zatem zadajmy sobie pytanie, czy z związku z tym, co już zostało powiedziane, ktokolwiek może liczyć na zbawienia. Odpowiedź na to pytanie również zawarta jest w Biblii. Spójrzmy na słowa wypowiedziane przez Apostoła Pawła:

(23) […] wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej. (Rzymian 3, 23)

 Być może jesteś przyzwoitym człowiekiem. Być może zdarzyło Ci się przeznaczać od czasu do czasu jakąś sumę pieniędzy na cele dobroczynne. Być może słyniesz z życzliwości wobec innych ludzi i być może wielu chętnie zwraca się do Ciebie o pomoc, wiedząc, że nigdy nie odmawiasz. Być może wśród swoich sąsiadów uchodzisz za porządnego człowieka. Być może żyjesz w przekonaniu, że Bóg nie ma Ci nic do zarzucenia. Jeśli tak, wiedz, że Twoje myśli, to nie myśli Boga (Izajasza 55, 8), i że Boże kryteria świętości i sprawiedliwości, to nie Twoje wyobrażenia o nich.

Skoro tak się sprawy mają, jakże ktoś może mieć jeszcze nadzieję na zbawienie? Po co chodzić do kościoła, po co odmawiać sobie uciech, skoro i tak wszystko zaprzepaszczone? Jedzmy, pijmy i swawolmy, bo i tak rychło pomrzemy i zostaniemy wrzuceni w piekielną otchłań! Nic bardziej mylnego.

Przede wszystkim przyjrzyjmy się zadziwiającym słowom Apostoła Pawła:

(10) Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. (Galatów 3, 10)

i nieco dalej pisze:

(11) A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie. (Galatów 3, 11)

 Zakon to Boże przykazania. Apostoł Paweł wyjaśnia nam w przenikających do szpiku kostnego słowach najpierw, że każdy kto polega na swoich dobrych uczynkach w kwestii zbawienia, jest przeklęty, ponieważ:

Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu.

A zaraz potem upewnia nas, że nikt dzięki posłuszeństwu przykazaniom nie zostanie usprawiedliwiony przed Bogiem, dodając znamienne „to rzecz oczywista”.

Apostoł Paweł wyjawia nam przy tym wielką tajemnicę, której rozwinięcie stanowi treść Nowego Testamentu. Skoro bowiem żaden człowiek na świecie nie może dostąpić zbawienia ze względu na przewagę swoich dobrych uczynków, to w jaki sposób można mieć choć by cień nadziei na niebo? Odpowiedź jest prosta: jedynym kryterium, które zostanie wzięte przez Boga pod uwagę przy rozstrzyganiu kwestii zbawienia lub potępienia, będzie Twoja osobista wiara:

Sprawiedliwy z wiary żyć będzie.

Takie zaś sprawy jak liczba dobrych i złych uczynków popełnionych w czasie życia, rozmiar dobroczynności wyświadczonej innym ludziom i inne zacne postępki, zostaną z całą pewnością przez Boga pominięte jako nieistotne. Gdyby Bowiem Bóg miał sądzić ludzi według ich uczynków, nie ostałby się na Sądzie Ostatecznym ani jeden człowiek. Wszyscy bez wyjątku przepadlibyśmy w czeluściach otchłani jako zasługujący na śmierć grzesznicy.

Co więcej przypominanie Bogu o naszych dobrych czynach nie tylko w niczym nam nie pomoże, ale wręcz zaszkodzi. Apostoł Paweł ostrzegł nas bowiem:

Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem.
Drogi przyjacielu, jeśli pragniesz żyć w wieczności ze swoim Stwórcą, już dziś porzuć błędne przekonania odnośnie zbawienia. Wyznaj przed Bogiem, że jesteś grzesznikiem i uświadom sobie z całą wyrazistością, że nie spełniasz Bożych kryteriów świętości, aby dostąpić zbawienia na podstawie swoich uczynków. Przyjmij do wiadomości, że z powodu swoich grzechów znajdujesz się pod przekleństwem i oczekuje na Ciebie straszna kara przygotowana przez Boga. Aż wreszcie trzymaj się kurczowo tej prawdy: jedyną nadzieją, jaka nam pozostała, jest wiara:
(16) wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek. (Galatów 2, 16)
Czy teraz jasne?

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet:
www.j1213.org 

sobota, 28 stycznia 2017

Starość

Pytanie: Czy należy bać się starości?

"Nie udała się Panu Bogu starość..." - słyszymy często szyderczy komentarz pod adresem ostatniego etapu życia większości ludzi. Czy tak jest w istocie? Czy z wielką obawą winniśmy oczekiwać na jesień naszego życia? Warto się nad tym zastanowić głębiej, gdyż problem ten dotyczy nas już teraz lub będzie dotyczył szybciej niż się tego spodziewamy.

Pismo Święte nie idealizuje starości. Często, na przykładzie postaci biblijnych, dowiadujemy się o udrękach wieku starczego. Zaliczyć można do nich osłabienie zmysłów i ciała oraz otępienie. Słabość dotyka nawet tych, którzy w kwiecie wieku tryskali energią, ich życie było pasmem sukcesów, zdobyli władzę i majętności:

(1) Gdy król Dawid się zestarzał i posunął się w latach, choć go okrywano derkami, nie mógł się rozgrzać. (1 Królewska 1, 1)

Bóg nieustannie przypomina ludziom, że z powodu grzechu nieodłącznym elementem życia każdego człowieka jest cierpienie. Stąd słusznie spoglądamy w przyszłość z pewną dozą pesymizmu:

(9) Wszystkie dni nasze znikają z powodu gniewu twego. Lata nasze giną jak westchnienie. (10) Życie nasze trwa lat siedemdziesiąt, a gdy sił stanie, lat osiemdziesiąt; A to, co się ich chlubą wydaje, to tylko trud i znój, gdyż chyżo mijają, a my odlatujemy. (Psalm 90, 9-10)

Pesymizm ten nie jest jednak absolutny. Dolegliwości wieku starczego są może i uciążliwe, lecz nie są kwintesencją starości. Wręcz przeciwnie, starość jest wyrazem Bożego błogosławieństwa, swego rodzaju nagrodą dla człowieka. Zauważmy, że jedną z pierwszych obietnic Bożych dla ludzi bogobojnych jest właśnie obietnica długiego życia:

(12) Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. (Powtórzonego Prawa 20, 12)

Zadajmy sobie pytanie: jakże wyrazem Bożego błogosławieństwa może być starość, skoro przed chwilą mówiliśmy o jej dolegliwościach? Otóż należy zawsze pamiętać, że Boże błogosławieństwo nie oznacza beztroski. Błogosławieństwo Boga przejawia się przede wszystkim w tym, że Bóg łaskawie udziela człowiekowi pewnej wartości, która ma mu służyć i pomagać na drodze do zbawienia. Aby zrozumieć to lepiej, zastanówmy się przez chwilę, czy dzieci są Bożym błogosławieństwem? Ależ tak! Mówi o tym sama Biblia:

(3) Oto dzieci są darem Pana, podarunkiem jest owoc łona. (4) Czym strzały w ręku wojownika, tym synowie zrodzeni za młodu. (5) Błogo mężowi, który napełnił nimi swój kołczan! Nie zawiedzie się, gdy będzie się rozprawiał z nieprzyjaciółmi w bramie. (Psalm 127, 3-5)

Czy ponieważ dzieci są darem Bożym, ich posiadanie nie wiąże się z żadnymi trudnościami? Bynajmniej! Zarówno małżeństwo jak i rodzicielstwo jest pełne wyzwań. Wyzwania te jednak nie przytłaczają i nie miażdżą człowieka, lecz wzbogacają go, prowadzą do życiowej dojrzałości i, gdy zrobimy z nich właściwy użytek, pomagają w zacieśnianiu więzi z Bogiem.

Jak przyjąć Boży dar starości, zrobić z niego właściwy użytek i, mimo licznych wyzwań, nie popaść w zgorzknienie - przeciwnie - uczynić starość jednym z najbardziej owocnych okresów swojego życia? Spójrzmy na modlitwę króla Dawida:

(18) Lecz i w starości, i w wieku sędziwym nie opuszczaj mnie, Boże, gdy [moc] Twego ramienia głosić będę, całemu przyszłemu pokoleniu - Twą potęgę, (19) i sprawiedliwość Twą, Boże, sięgającą wysoko, którą tak wielkich dzieł dokonałeś: o Boże, któż jest równy Tobie? (Psalm 71, 18; Biblia Tysiąclecia)

Dawid w pierwszej kolejności zdaje się rozumieć swą zależność od Boga. Nie ma wątpliwości, że czas, który został mu dany, może wykorzystać właściwie tylko wówczas, gdy Bóg będzie mu sprzyjał i otoczy go modlitwą. Stąd żarliwa prośba: "... nie opuszczaj mnie, Boże...". W dalszej części Dawid wysławia Boga jako sprawiedliwego i wszechmocnego. Stawia Boga ponad wszystko - na pierwszym miejscu, pyta bowiem retorycznie: "któż jest równy Tobie?" Zarazem deklaruje, że czas starości przeznaczyć zamierza na przekazanie depozytu wiary przyszłym pokoleniom. A zatem wiek sędziwy to nie czas na rozpamiętywanie życiowych porażek, ewentualnie na stękanie z powodu fizycznych dolegliwości. Starość jest czasem głoszenia Ewangelii i świadczenia o chwale i wielkości Boga. Jest to okres sprzyjający poznaniu Boga, dostrzeżeniu swojej nicości przed Nim oraz zależności od Niego. Jest to więc czas błogosławiony. 

W zgromadzeniu Pańskim - wspólnocie chrześcijan - osoby starsze pełnią szczególnie ważną rolę. Dlatego Apostoł Paweł udziela ludziom starszym cennych rad:

(1) Ale ty mów, co odpowiada zdrowej nauce, (2) że starzy mają być trzeźwi, poważni, wstrzemięźliwi, szczerzy w wierze, miłości, cierpliwości; (3) że starsze kobiety mają również zachowywać godną postawę, jak przystoi świętym; że nie mają być skłonne do obmowy, nie nadużywać wina, dawać dobry przykład; (4) niech pouczają młodsze kobiety, żeby miłowały swoich mężów i dzieci, (5) żeby były wstrzemięźliwe, czyste, gospodarne, dobre, mężom swoim uległe, aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono. (Tytusa 2, 1-5)

Z powyższych słów wynika, że na ludziach starych spoczywa szczególny obowiązek, mianowicie stanowią oni wzór do naśladowania dla młodszych. W związku z tym seniorzy zobligowani są do przestrzegania określonych rygorów. Mają być zatem rozsądni, poważni, umiarkowani, pełni wiary, miłości i cierpliwości. Człowiek stary ma świecić przykładem i podjąć się trudu nauczania młodych zarówno czynem jak i słowem.

Starość jest również doświadczeniem ludzi młodych, ponieważ żyjąc wśród ludzi starych mamy wobec nich obowiązki nałożone przez samego Boga. Do tych obowiązków zalicza się troska o ludzi starych, oddawanie im należnego szacunku, dbałość o losy rodziców oraz zapewnienie seniorom należnego miejsca w strukturze społecznej:

(22) Słuchaj swojego ojca, bo on cię zrodził, i nie gardź swoją matką, dlatego że jest staruszką. (Przysłów 23, 22)

(32) Przed siwą głową wstaniesz i będziesz szanował osobę starca; tak okażesz swoją bojaźń Bożą; Jam jest Pan. (Kapłańska 19, 32)

Podsumowując, należy powtórzyć następujące prawdy, które zostały nam objawione przez Boga:
1. Starość niewątpliwie jest czasem pełnym wyzwań.
2. Możliwość dożycia wieku starczego jest darem Bożym i wyrazem Bożego błogosławieństwa wobec człowieka.
3. Starość ma być czasem szczególnej troski o pogłębienie więzi z Bogiem i dostrzeżenia swojej zależności od Niego.
4. Bóg wzywa starców do owocnego przeżycia jesieni życia, w szczególności do troski o przekazanie depozytu wiary młodszym pokoleniom.
5. Młodzi winni pamiętać o swoich obowiązkach wobec seniorów.


Współczesne społeczeństwa w krajach rozwiniętych gospodarczo i technologicznie zdają się o powyższych prawdach zapominać. Odebrawszy ludziom starym to, co najpiękniejsze w życiu człowieka, czyli wiarę, nadzieję i miłość (1 Koryntian 13, 13), oferują w zamian nadzorowane samobójstwo, nazwane szyderczo "dobrą śmiercią" (gr. euthanasia). Postawa ta wywołuje u młodych strach przed starością, u starych zaś powoduje zgorzknienie i wyobcowanie. Tylko powrót do biblijnych korzeni wprowadzić może na nowo harmonię pomiędzy pokoleniami, która zaowocuje zaprowadzeniem Bożego ładu w rodzinach, zborach i społeczeństwie.

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.1213.org 

sobota, 3 grudnia 2016

Kim jest szatan?

Ewa pyta: "Kim jest szatan?"

Nie ulega wątpliwości, że głównymi problemami na świecie są grzech, cierpienie oraz śmierć.
W Chrystusie od grzechu jesteśmy uwolnieni, cierpienie obraca się ku naszemu dobru, a śmierć straciła swoje żądło.

Ale zastanówmy się przez chwilę, skąd wzięło się to zło, zarówno grzech, jak i cierpienie, jak i śmierć. Biblia daje nam jasną odpowiedź: źródłem zła i grzechu na świecie jest szatan. Bóg w Piśmie Świętym podaje nam garść informacji na temat szatana, nie po to, abyśmy się tą postacią ekscytowali lub przesadnie się jej obawiali, ale po to, abyśmy rozumieli, na czym polegają szatańskie podstępy i jak się przed nimi bronić. Biblia powstała bowiem po to, aby służyć naszemu zbawieniu, a nie zaspokojeniu naszej ciekawości.

A zatem spójrzmy, w jaki sposób Biblia odpowiada na pytanie: Kim jest szatan?

W Księdze Ezechiela czytamy takie słowa:

(2) Synu człowieczy, powiedz księciu Tyru: Tak mówi Wszechmocny Pan: Ponieważ twoje serce było wyniosłe i mówiłeś: Jestem bogiem, siedzibę bogów zamieszkuję pośród mórz - a wszak jesteś tylko człowiekiem, a nie Bogiem, i za zamysły Boże uważałeś swoje zamysły. (Ezechiel 12, 2)

[...]

(12) Synu człowieczy, zanuć pieśń żałobną na królem Tyru i powiedz mu: Tak mówi Wszechmocny Pan:Ty, który byłeś odbiciem doskonałości, pełnym mądrości i skończonego piękna, (13) Byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okryciem twoim były wszelakie drogie kamienie: karneol, topaz i jaspis, chryzolit, beryl i onyks, szafir, rubin i szmaragd; ze złota zrobione były twoje bębenki, a twoje ozdoby zrobiono w dniu, gdy zostałeś stworzony. (14) Obok cheruba, który bronił wstępu, postawiłem cię; byłeś na świętej górze Bożej, przechadzałeś się pośród kamieni ognistych. (15) Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość. (16) Przy rozległym swoim handlu napełniłeś swoje wnętrze gwałtem i zgrzeszyłeś. Wtedy to wypędziłem cię z góry Bożej, a cherub, który bronił wstępu, wygubił cię spośród kamieni ognistych. (17) Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności. Zniweczyłeś swoją mądrość skutkiem swojej świetności. Zrzuciłem cię na ziemię; postawiłem cię przed królami, aby się z ciebie naigrawali. (Ezechiel 28, 12-17)

Widzimy zatem, że szatan jest stworzeniem Bożym, jednym z aniołów. W chwili swojego stworzenia był bytem wspaniałym: pięknym, wspaniale przyozdobionym, mądrym, świętym. Anioł ów był odbiciem doskonałości. Nie mniej jednak z powodu swoich wspaniałych przymiotów anioł ten stał się wyniosły. Popadłszy w pychę, uznał, że jest równym Bogu i chciał zająć Jego miejsce. Kiedy Bóg odkrył niegodziwość z sercu jednego ze swoich aniołów, wypędził go z raju, zrzucił na ziemię i pozbawił chwały, jaka przysługiwała mu przed upadkiem.

Echo tej historii zostało zapisane również w słował proroctwa Izajasza:

(12) O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów! (13) A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. (14) Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. (15) A oto strącony jesteś do krainy umarłych, na samo dno przepaści. (Izajasza 14, 12-15)

W jaki sposób działa szatan?

Pierwsze niszczycielskie dzieło szatana zostało opisane w Księdze Rodzaju:

(1) A wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? (2) A kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew ogrodu, (3) tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli. (4) Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, (5) lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło. (6) A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, zerwała z niego owoc i jadła. Dała też mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł. (Rodzaju 3, 1-6)

Szatan podstępem doprowadził do grzechu i upadku pierwszych ludzi: Ewy i Adama. Warto zauważyć metodę działania diabła: nie zakwestionował on jawnie Słowa Bożego, lecz najpierw zasiał niepewność w sercach pierwszych ludzi. Rzekł do Ewy: "Czy rzeczywiście Bóg powiedział?" Dopiero gdy udało mu się zasiać zwątpienie w sercach pierwszych ludzi, przystąpił do dalszego dzieła, to znaczy do namowy do grzechu.

Od tego czasu szatan aktywnie działa wśród ludzi, w celu odciągnięcia ich od Boga i nakłonienia do grzechu. Dlaczego tak się dzieje? Otóż szatan po swoim upadku nie został zniszczony, lecz otrzymał pewną swobodę działania. Czytamy w Liście Apostoła Piotra:

(8) Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć. (1 Piotra 5, 8)

Zakres działania oraz moc szatana jest tak znaczna, że Apostoł Paweł nie zawahał się nazwać go władcą tego świata, a nawet bogiem:

(4) w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga. (2 Koryntian 4, 4)

(1) I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, (2) w których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych. (Efezjan 2, 1-2)

Również Pan Jezus w swojej wypowiedzi przyznaje szatanowi pewien zakres władzy:

(30) Już wiele nie będę mówił z wami, nadchodzi bowiem władca świata, ale nie ma on nic do mnie. (Jana 14, 30)

Należy jednak pamiętać, że władza szatana, choć realna i szkodliwa, to jednak nigdy nie była, nie jest i nie będzie absolutna. Swoboda działania szatana znajduje się pod pełną kontrolą Boga, który czuwa, aby ataki szatana na ludzkość nie wymknęły się spod kontroli i nie okazały się dla ludzi miażdżące:

(13) Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść. (1 Koryntian 10, 13)

Dlatego szatan, gdy chciał wystawić na próbę Joba, musiał wpierw prosić o zgodę Boga:

(12) Na to rzekł Pan do szatana: Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko jego nie dotykaj! I odszedł szatan sprzed oblicza Pana. (Joba 1, 12)

Czego jeszcze dowiadujemy się o szatanie z Biblii?

Dziełem szatana i jego pomocników jest wprowadzanie w błąd i oszukiwanie ludzi:

(9) I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie. (Objawienie 12, 9)

Szatan ma moc czynić cuda, aby uskutecznić swoje niszczycielskie dzieło:

(9) A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, (10) i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. (2 Tesaloniczan 2, 9-10)

Szatan ma moc objawiać się ludziom jako wspaniała postać i przemawiać w imieniu Boga:

(14) I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. (2 Koryntian 11, 14)

W jaki sposób zabezpieczyć się przed działaniem szatana?

Pomimo wielkiej mocy, jaką posiada szatan, nie jesteśmy zdani na jego pastwę. Bóg wzywa nas, abyśmy przeciwstawili się diabłu i daje nam wszystko, aby walczyć skutecznie z zakusami złego:

(7) Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. (Jakuba 4, 7)

Pierwszym krokiem, jaki należy podjąć w celu realizacji tego zadania jest pozbycie się ze swojego otoczenia wszelkich talizmanów, kart tarota, a także książek, filmów, muzyki itp., które w jakiś sposób, chociaż by pośredni odnosi się do mocy ciemności:

(18) Wielu też z tych, którzy uwierzyli, przychodziło, wyznawało i ujawniało uczynki swoje. (19) A niemało z tych, którzy się oddawali czarnoksięstwu, znosiło księgi i paliło je wobec wszystkich; i zliczyli ich wartość i ustalili, że wynosiła pięćdziesiąt tysięcy srebrnych drachm. (Dzieje 19, 18-19)

Oczyszczenie swojego domostwa z plugastw nie jest jednak wystarczające. Aby przeciwstawić się diabłu musimy, idąc za radą Apostoła, przywdziać całą zbroję Bożą, to znaczy zaopatrzyć się we wszystko, co daje nam Bóg, abyśmy zwyciężyli w naszej duchowej walce:

(11) Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi. (12) Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. (13) Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się. (14) Stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości (15) i obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju, (16) a przede wszystkim, weźcie tarczę wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego; (17) weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże. (18) W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych. (Efezjan 6, 11-18)

Widzimy zatem, że na zbroję każdego chrześcijanina winny się składać:

1. Prawda, czyli więź z Panem Jezusem Chrystusem.
2. Sprawiedliwość, czyli wyznanie Chrystusowi wszystkich swoich grzechów i poproszenie Go o przebaczenie.
3. Dzielenie się Dobrą Nowiną z niezbawionymi.
4. Wiarę, czyli pewność tego, czego nie widzimy, a co zostało nam objawione przez Boga w Słowie Bożym.
5. Zbawienie, które Bóg ofiaruje każdemu, kto wierzy w Chrystusa, za darmo.
6. Duch Święty, z Jego mocą, darami Ducha Świętego, oraz owocami, które wzbudza w każdym wierzącym.
7. Słowo Boże, zapisane w Biblii.
8. Modlitwę w Duchu Świętym.
9. Wytrwałość, nawet wśród przeciwności i niepowodzeń.

W powyższym artykule postarałem się przedstawić zarys nauki biblijnej na temat szatana. Najistotniejsze z tej nauki jest to, co zostało podane na końcu, a więc metody walki z zakusami złego.

Możemy więc, dzięki obietnicy Bożej zapisanej w Liście Jakuba 4, 7, być pewni, że trud nas nie pójdzie na marne, gdyż dzięki łasce Boga, mamy wszystko, by duchową bitwę zwyciężyć. Szatana nie należy się zatem bać, ale też nie wolno lekceważyć jego istnienia i mocy. Nie wolno nam się z nim kontaktować lub zwalczać go metodami, które nie pochodzą od Boga (na przykład przy pomocy talizmanów). Wystarczy, że będziemy znali Pismo Święte i będziemy się stosowali do jego zaleceń.

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.1213.org 

wtorek, 1 listopada 2016

Co oznaczają słowa "Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec"? (Jana 6, 44)

Asia pyta: "Co oznaczają słowa "Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym." Czy to znaczy, że Ojciec "pociąga" człowieka, przemawiając przez Jezusa i tylko wtedy, kiedy Ojciec przekona człowieka- ten może przyjść do Jezusa, Jego Syna?"

Słowa, o które pytasz są zapisane w Ewangelii według Jana:

(35) Odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie. (36) Lecz powiedziałem wam: Nie wierzycie, chociaż widzieliście mnie. (37) Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz; (38) zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał. (39) A to jest wola tego, który mnie posłał, abym z tego wszystkiego, co mi dał, nic nie stracił, lecz wskrzesił to w dniu ostatecznym. (40) A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym. (41) Wtedy Żydzi szemrali przeciwko niemu, iż powiedział: Ja jestem chlebem, który zstąpił z nieba. (42) I mówili: Czy to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakże więc teraz może mówić: Z nieba zstąpiłem? (43) Wtedy Jezus odpowiedział i rzekł im: Nie szemrajcie między sobą! (44) Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. (Jana 6, 35-44)

Aby dokładnie zrozumieć wypowiedź Pana Jezusa, przyjrzyjmy się sytuacji, po której słowa, o które pytasz, padły. Oto Pan Jezus głosi Dobrą Nowinę o sobie samym, a zarazem ubolewa z powodu niewiary słuchaczy. Mówi bowiem: "Nie wierzycie, chociaż widzieliście mnie." Mało tego, zbawienne słowa Pana Jezusa prowokują słuchaczy do jawnego wyrazu niezadowolenia. Pismo powiada bowiem, że "Żydzi szemrali przeciwko niemu". Słuchacze mając przed sobą Boga Żywego, zdają się kompletnie tego nie zauważać, co potwierdzają ich słowa: "I mówili: Czy to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakże więc teraz może mówić: Z nieba zstąpiłem?" I to właśnie w tym kontekście Jezus objaśnia całą tę sytuację, a zarazem powód niewiary ludzi: "Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec."

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ludzie są głusi na głos Boga i wzbraniają się, aby przyjąć słowa Ewangelii za prawdę? Dlaczego serce ludzkie jest tak zatwardziałe i nieczułe na wezwanie zbawcy? Odpowiedź jest jedna: stan człowieka spowodowany grzechem.

I w tym momencie musimy sięgnąć do innej księgi, mianowicie do Listu do Rzymian. W rozdziałach 1-3 tego Listu Apostoł Paweł szczegółowo opisuje stan człowieka, które jeszcze nie odrodziła łaska Boża. Czytamy w tym Liście przede wszystkim, że natura każdego bez wyjątku człowieka została skażona grzechem:

(10) jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego, (11) nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; (12) wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego. (13) Grobem otwartym jest ich gardło, językami swoimi knują zdradę, jad żmij pod ich wargami; (14) usta ich są pełne przekleństwa i gorzkości; (15) nogi ich są skore do rozlewu krwi, (16) spustoszenie i nędza na ich drogach, (17) a drogi pokoju nie poznali. (18) Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami. (Rzymian 3, 10-17)

Tak straszny stan, w jakim znalazła się ludzkość, nie może zostać bez odpowiedzi Boga. Tą odpowiedzią jest gniew i zerwanie więzi:

(18) Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. (Rzymian 1, 18)

Zgodnie z powyższym Słowem Bożym, człowiek skażony grzechem nie szuka Boga, stał się nieużyteczny. Dlatego źródłem ratunku dla człowieka jest Bóg, a nie on sam. Zbawienie człowieka można przyrównać zatem do akcji ratunkowej osoby tonącej, wycieńczonej, wydającej ostatnie tchnienie zanim zacznie opadać na dno - bez interwencji z zewnątrz nie zdoła ocalić swojego życia. Podobnie grzesznik: jakże może znaleźć Boga, gdy Go nie szuka. Dlatego mówimy, że autorem naszego zbawienia jest Bóg. To nie myśmy Go znaleźli, lecz to On przyszedł do nas i wlał w nasze serca wiarę.

Wiara jest darem Bożym a zbawienie Jego dziełem. Musi być tak, gdyż człowiek w swoim stanie naturalnym, nurza się w grzechu, jest zaślepiony przez ten grzech i nie szuka prawdy ani Boga.

Słowa Pana Jezusa, o które pytasz, mają za zadanie uzmysłowić nam tę prawdę ponownie. Pamiętaj zatem, że to, że interesujesz się wiarą oraz czytasz Słowo Boże, wynika z miłosierdzia, jakie okazał Ci Bóg, nie zaś z Twoich osobistych predyspozycji.

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org 

środa, 26 października 2016

Które tłumaczenie Biblii jest najlepsze?

Ewa pyta: "Który przekład Biblii według Pana należałoby czytać?"

Przekładów na język polski ukazało się wiele. Do najpopularniejszych należą:

Biblia Wujka
Biblia Tysiąclecia
Biblia warszawsko-praska
Biblia poznańska
Biblia Gdańska
Biblia warszawska
Nowa Biblia gdańska
Uwspółcześniona Biblia gdańska
Biblia w przekładzie Ewangelicznego Instytutu Biblijnego

Każdy z powyższych przekładów nadaje się do poznawania Słowa Bożego i budowania swojej wiary.

Każdy z tych przekładów posiada swoje wady i zalety. W krótkim artykule nie da się przedstawić ich pełnej charakterystyki, jednak postaram się wskazać na główne cechy poszczególnych tłumaczeń:

Katolicka Biblia Wujka oraz protestancka Biblia Gdańska to przekłady bardzo już dzisiaj archaiczne. Dla współczesnego czytelnika posługiwanie się nimi może być zbyt trudne.

Biblia Tysiąclecia to w chwili obecnej najpopularniejszy przekład katolicki. Należy się jednak liczyć z tym, że przekład ten nie jest wolny od błędów i naleciałości doktrynalnych wynikających z osobistych sympatii teologicznych tłumacza. I tak np. w miejscach, w których natchniony Autor mówi o "starszych", czyli przełożonych zgromadzenia chrześcijan, tłumacz Biblii Tysiąclecia posługuje się słowem "kapłan".

Biblia warszawsko-praska to przekład popularny, napisany współczesnym, lekkim i łatwym w zrozumieniu językiem. W pewnych miejscach jednak swoboda tłumacza jest zbyt daleko posunięta, co sprawia, że przekład nie jest do końca precyzyjny.

Biblia poznańska to bez wątpienia najlepszy przekład katolicki. Jest precyzyjna, napisana pięknym i współczesnym językiem polskim. Nie bez przyczyny została okrzyknięta najlepszym tłumaczeniem Biblii na język polski.

Biblia warszawska to najlepszy polski przekład protestancki. Jest szeroko rozpowszechniona w polskich zborach. Jakością ustępuje jednak katolickiej Biblii poznańskiej.

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org 

niedziela, 25 września 2016

Co dzieje się z człowiekiem po śmierci?

Agata pyta: "Co dzieje się z człowiekiem po śmierci? Czy od momentu śmierci do momentu Sądu Ostatecznego, jaki ma nastąpić po końcu świata, człowiek zachowuje świadomość czy trwa tak jakby we śnie?"

Odpowiedź na Twoje pytanie jest umieszczona w Piśmie Świętym. Otóż Sąd Ostateczny nastąpi faktycznie dopiero po powrocie Pana Jezusa na ziemię, jednak los ludzi zbawionych i potępionych różni się już od momentu śmierci. W Ewangelii według Łukasza czytamy przypowieść o Łazarzu i bogaczu:

(19) A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował. (20) Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały. (21) I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany. (22) I stało się, że umarł żebrak, i zanieśli go aniołowie na łono Abrahamowe; umarł też bogacz i został pochowany. (23) A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. (24) Wtedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język, bo męki cierpię w tym płomieniu. (25) Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak Łazarz zło; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. (26) I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić. (27) I rzekł: Proszę cię więc, ojcze, abyś go posłał do domu ojca mego. (28) Mam bowiem pięciu braci, niechaj złoży świadectwo wobec nich, aby i inni nie przyszli na to miejsce męki. (29) Rzekł mu Abraham: Mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają. (30) A on rzekł: Nie, ojcze Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do nich, upamiętają się. (31) I odrzekł mu: Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą. (Łukasza 16, 19-31)

Widzimy zatem, że po śmierci, mimo że Sąd Ostateczny jeszcze nie nastał, Łazarz już doznaje pociechy, natomiast nienawrócony bogacz cierpi. Obaj zachowują świadomość i zrozumienie tego, co się dzieje. Skąd wiemy, że opisana historia ma miejsce przed Sądem Ostatecznym? Jest tak dlatego, że Abraham poucza Łazarza słowami: "Mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają." Zatem słowa te musiały być wypowiedziane w chwili, gdy na ziemi toczy się jeszcze życie, Słowo Boże jest zwiastowane, a żywi mają jeszcze możliwość się nawrócić.

Kolejnym dowodem na to, że zbawieni już od chwili śmierci zachowują świadomość i cieszą się obcowaniem z Bogiem jest scena opisana w Objawieniu Apostoła Jana, czyli w tzw. Apokalipsie:

(9) A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli. (10) I wołały donośnym głosem: Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi? (11) I dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni liczba współsług i braci ich, którzy mieli podobnie jak oni ponieść śmierć. (Objawienie 6, 9-11)

Jak widzisz, chrześcijanie, którzy ponieśli śmierć męczeńską, zapytują Boga, kiedy nastąpi Sąd Ostateczny, niejako chcąc go przyspieszyć. Pytanie to pada już po śmierci owych chrześcijan, ale jeszcze przed Sądem Ostatecznym. Ludzie Ci muszą zatem zachowywać świadomość, stać przed obliczem Bożym, co więcej, doznają oni pociechy, gdyż Pismo powiada: "dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas".

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org